Biblioteka:
- Hej Różowa! - wbiegła do biblioteki Czarna.
- Hej, hej, co taka nakręcona jesteś - skomentowała Różowa samopoczucie Czarnej.
- Ach, zasłuchanam w black metalu ostatnio, grrr - mruknęła przyjaźnie Czarna.
- No tak, pasuje ci do sierści - zauważyła Różowa.
- Chyba jestem w formie i stać mnie na minimum kwalifikacyjne na wyjazd w przyszłym sezonie.
- Widzę właśnie, cóż chyba możemy cię już zapisać.
- Świetnie, zapisz mnie jako Czarna Pantera, córka Irbisa, tygrysa północy, władcy tej krainy!
- Myślę, że 'Czarna Śnieżna Pantera' wystarczy, jako zajęcie wpiszemy ci 'gospodyni' a pochodzenie 'północ'.
- Hmmm, Śnieżna, dobrze brzmi, jednak masz lepszy gust ode mnie - przyznała rację Czarna Różowej.
- Musisz się jakoś odróżnić od Pumy, też jest Czarna i podobna do ciebie w zachowaniu, tylko jeszcze bardziej zawadiacka, urodziła się w dżungli, ale dzieciństwo spędziła już z nami na sawannie.
- Z wami?
- No tak, opowiadałam ci o Kuguarze, Jaguarze, Hienie itp. chyba dwa odcinki temu, już się zapisali.
- Hmmm, zobaczmy, Kuguar skończył prawo a Jaguar jest menedżerem. Jaguar fajny, wolny? - zapytała Czarna.
- Chyba osiąga jakieś 80km/h max. w sprincie, ale nie jestem pewna.
- Och, przecież wiesz, że nie o to mi chodzi, a co tam u twojego Tygryska - szturchnęła łapą pod żebra Różową Czarna i jeszcze przez jakiś czas rozmawiały ze sobą w tym stylu.
Salon:
- Eh, Husky, nie żebym narzekał, ale jakoś ostatnio nie nadążam za Lisiczką - zwierzył się kumplowi-zwierzakowi Lis.
- Zauważyłem, rozbrykała się trochę, ale w sumie chyba na dobre jej to wychodzi - skomentował Husky.
- Co chwila wpada na jakiś pomysł, ostatnio podobno nawet z Jeżem rozmawia częściej niż ze mną - zrobił skrzywioną minę Lis.
- Chyba robią porządki w bibliotece, np. wyrzucają szkodliwe książki, opracowują metody leczenia itp. W zeszłym odcinku nawet zamówili u Brunatnego środki hipoalergiczne dla Nosorożca i przy okazji zaproponowali wymianę arsenału stróżów prawa na pociski nasenne i uśmierzające ból w razie wykrycia przestępców i w ostateczności gdyby musieli ich użyć, to lepiej takich.
- Wiem wiem, nie musisz mi przypominać problemów Wilka z zeszłego sezonu.
- Trudnych tematów też nie ma co unikać, przez niego obaj też mieliśmy kłopoty.
- Masz rację, ale zeszliśmy z tematu Lisiczki, wiesz, myśleliśmy o liskach i teraz nie wiem jak na to wszystko patrzeć.
- Hmmmm, chyba wchodzicie w najlepszy okres dla was i potrwa jeszcze pewnie przez 2-3 sezony. Jeszcze dobrze byłoby zbadać aktualną sytuację gospodarczo-ekonomiczną u nas, prawno-administracyjną, ogólnospołeczną i inne np. stan edukacji, etyki, kultury, mentalności itp. i tendencje rozwojowe. Czyli wszystko co ma wpływ na wychowanie - wymądrzył się Husky, ale w sumie słusznie.
- Czyli znowu wyganiasz mnie do roboty - uśmiechnął się Lis jeszcze trochę narzekając i rozmawiali jeszcze ze sobą w tym stylu przez jakiś czas.
- Hej Różowa! - wbiegła do biblioteki Czarna.
- Hej, hej, co taka nakręcona jesteś - skomentowała Różowa samopoczucie Czarnej.
- Ach, zasłuchanam w black metalu ostatnio, grrr - mruknęła przyjaźnie Czarna.
- No tak, pasuje ci do sierści - zauważyła Różowa.
- Chyba jestem w formie i stać mnie na minimum kwalifikacyjne na wyjazd w przyszłym sezonie.
- Widzę właśnie, cóż chyba możemy cię już zapisać.
- Świetnie, zapisz mnie jako Czarna Pantera, córka Irbisa, tygrysa północy, władcy tej krainy!
- Myślę, że 'Czarna Śnieżna Pantera' wystarczy, jako zajęcie wpiszemy ci 'gospodyni' a pochodzenie 'północ'.
- Hmmm, Śnieżna, dobrze brzmi, jednak masz lepszy gust ode mnie - przyznała rację Czarna Różowej.
- Musisz się jakoś odróżnić od Pumy, też jest Czarna i podobna do ciebie w zachowaniu, tylko jeszcze bardziej zawadiacka, urodziła się w dżungli, ale dzieciństwo spędziła już z nami na sawannie.
- Z wami?
- No tak, opowiadałam ci o Kuguarze, Jaguarze, Hienie itp. chyba dwa odcinki temu, już się zapisali.
- Hmmm, zobaczmy, Kuguar skończył prawo a Jaguar jest menedżerem. Jaguar fajny, wolny? - zapytała Czarna.
- Chyba osiąga jakieś 80km/h max. w sprincie, ale nie jestem pewna.
- Och, przecież wiesz, że nie o to mi chodzi, a co tam u twojego Tygryska - szturchnęła łapą pod żebra Różową Czarna i jeszcze przez jakiś czas rozmawiały ze sobą w tym stylu.
Salon:
- Eh, Husky, nie żebym narzekał, ale jakoś ostatnio nie nadążam za Lisiczką - zwierzył się kumplowi-zwierzakowi Lis.
- Zauważyłem, rozbrykała się trochę, ale w sumie chyba na dobre jej to wychodzi - skomentował Husky.
- Co chwila wpada na jakiś pomysł, ostatnio podobno nawet z Jeżem rozmawia częściej niż ze mną - zrobił skrzywioną minę Lis.
- Chyba robią porządki w bibliotece, np. wyrzucają szkodliwe książki, opracowują metody leczenia itp. W zeszłym odcinku nawet zamówili u Brunatnego środki hipoalergiczne dla Nosorożca i przy okazji zaproponowali wymianę arsenału stróżów prawa na pociski nasenne i uśmierzające ból w razie wykrycia przestępców i w ostateczności gdyby musieli ich użyć, to lepiej takich.
- Wiem wiem, nie musisz mi przypominać problemów Wilka z zeszłego sezonu.
- Trudnych tematów też nie ma co unikać, przez niego obaj też mieliśmy kłopoty.
- Masz rację, ale zeszliśmy z tematu Lisiczki, wiesz, myśleliśmy o liskach i teraz nie wiem jak na to wszystko patrzeć.
- Hmmmm, chyba wchodzicie w najlepszy okres dla was i potrwa jeszcze pewnie przez 2-3 sezony. Jeszcze dobrze byłoby zbadać aktualną sytuację gospodarczo-ekonomiczną u nas, prawno-administracyjną, ogólnospołeczną i inne np. stan edukacji, etyki, kultury, mentalności itp. i tendencje rozwojowe. Czyli wszystko co ma wpływ na wychowanie - wymądrzył się Husky, ale w sumie słusznie.
- Czyli znowu wyganiasz mnie do roboty - uśmiechnął się Lis jeszcze trochę narzekając i rozmawiali jeszcze ze sobą w tym stylu przez jakiś czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz