piątek, 16 maja 2014

Tillsammans II / 11

Biblioteka:

- Hej Różowa, co porabiasz? - wbiegła do biblioteki Czarna jak w poprzednim odcinku.
- Hej. Wiem, że zabrzmi nudno, ale nie wiem jak i w jaki odcinek wstawić info o typowo humanistycznych rozważaniach światopoglądowych - odpowiedziała Różowa.
- Możesz jaśniej?
- Analizuję cechy osobowe oraz punkty widzenia różnych znajomych zwierzaków na tematy ogólnospołeczne i porównuję w taki sposób, żeby wyciągnąć jak najlepsze wspólne wnioski dotyczące funkcjonowania naszej okolicy w przyszłości, opierając się na przeszłości i teraźniejszości - doprecyzowała Różowa.
- Aha, to faktycznie nuda. A moje ulubione czasopisma już wyszły?
- Ostrzegałam, że nuda, ale jednak ważne i potrzebne rzeczy to są, heh. Trochę za krótkie te odcinki, żeby dokładniej i ciekawiej wyjaśnić o co chodzi. Jeśli będzie trzecia seria, to może będzie tego więcej, a tymczasem "Życie na Sawannie" już jest, podobnie z "Preria Times", ale "Stepy Weekly" i "Dżungla Forever" jeszcze niedostępne, chyba dzisiaj mają być.
- Aha, spoko, to poczekam, a tymczasem obiecałam Huskyemu, że pomogę mu trochę w pracach remontowych w piwnicy. Jak chcesz to możesz iść ze mną, podreperujesz sobie trochę swój wskaźnik gospodarczy, bo to chyba jedna ze słabszych twoich stron - zaproponowała Czarna.
- No dobra namówiłaś mnie, oderwę się trochę od książek - dała się namówić Różowa.

Piwnica/Warsztat:

- Płaska dziewiętnastka - zwrócił się Husky do Różowej.
- Co? Nadęty bufon! - odparła Różowa.
- Hę? Po co ci sprężarka? - zapytał Husky ze zdziwieniem.
- Różowa, następnym razem weź ze sobą słownik biuro-warsztat/warsztat-biuro - wtrąciła się Czarna podając Huskyemu właściwy klucz.
- Dobra dobra, uważaj gdzie chodzisz, bo już jesteś cała w smarze - odgryzła się Różowa Czarnej.
- Mi tam bez różnicy, czarniejsza już nie będę. A ty wolisz pręgi, paski czy cętki - zaproponowała Czarna.
- Nawet nie próbuj! - postawiła się Różowa. - Ale możesz się podpisać odciskiem łapy na sprawozdaniu z remontu i ty Husky też - dodała po chwili.
- No dobra, ale ty też, żeby nie było tylko na mnie jak coś będzie przeciekać - skomentował Husky zaistniałe dodatkowe okoliczności przebiegu prac.
- Ja mam łapki tutaj - pojechała standardowym tekstem Różowa.
- A ja tu tylko sprzątam - pojechał z kolei po bandzie Husky.
- Ej, bez takich po dostaniecie po dwie minuty za nadmierną ostrość w słowach, opóźnianie prac i zbyt wysoko uniesiony klucz - zarządził Wilk, który właśnie wszedł do warsztatu i od tej pory prace przebiegały bez większych zakłóceń.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz